Minęło tak wiele lat, od momentu w którym Twoje oczy straciły dawny blask.
Wydaje mi się, że jeszcze wczoraj byliśmy razem, ale czas płynie nieubłaganie.
Z każdą sekundą świat się zmienia, to co chwilę temu miało sens, traci go.
Skoro czas, który rzekomo goi wszystkie rany, sprawia że stare blizny zostają rozdrapane?
Upływający czas przyzwyczaja mnie do bólu.
Każdego dnia, doświadczam tego, czuję go.
Płacę teraz za wszystkie swoje grzechy.
Codziennie próbuję znaleźć inną drogę.
Nie jest to droga ucieczki, bo nie chcę uciekać od Ciebie.
Wyobrażam sobie miejsca, w których jesteśmy we dwoje.
Na zawsze.
Razem.
Wiem, że teraz ktoś opiekuje się Tobą.
Spoglądam w gwiazdy i wiem o tym, że to tam Cię odnajdę.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to..
Nigdy z moich ust, nie padły słowa, które mogłaby wyrazić moją wdzięczność.
Wdzięczność za to, ile zmieniło się dzięki Tobie.
Na lepsze.
Miłość do Ciebie wciąż żyje we mnie.
Twój obraz krąży w mojej głowie.
Twój uśmiech.
Twój głos.
Twoje cudowne oczy, które każdego dnia czyniły dzień wyjątkowym.
Zachowam Cię już w sercu na zawsze.
Jestem lepszym człowiekiem, to wszystko dzięki Tobie.
W Twoich oczach, miłość była widoczna.
To jak upadasz, sprawiało ból nie tylko Tobie.
Nie rozumiem tego..
Jak tak dobra osoba jak Ty, mogła zasłużyć na taki los?
Modlę się, o zjednoczenie naszych dusz.
Przyjdzie dzień, w którym to się stanie.
A teraz, odpoczywaj..
Do zobaczenia.
Jestem.
OdpowiedzUsuńProlog jest niesamowity! Pięknie piszesz!!!
Czuje ze ta historia mn bardzo w ciągnie :)
Zapraszam do mnie na rozdział 18, mam nadzieje ze się pojawisz :)